Sprawozdanie: Erasmus+ w Rzymie

Z przyjemnością przedstawiamy krótką relację naszej stypendystki pomostowej, Weroniki, z wyjazdu na Erasmusa. Spędziła ona cały rok akademicki w Rzymie studiując prawo, i otrzymała, na dofinansowanie wyjazdu, stypendium Studiuj za Granicą.

Rok akademicki 2015/2016 spędziłam w Wiecznym Mieście, studiując prawo na uczelni LUISS Guido Carli. Jest to uczelnia prywatna, na której można studiować prawo, ekonomię oraz nauki polityczne. Uniwersytet, ze względu na niewielką liczbę wydziałów, jest mały, ale za to położony w jednych z najpiękniejszych dzielnic Rzymu. Budynki uniwersytetu to prawdziwe perły architektoniczne. Jak powszechnie wiadomo, włoska kuchnia należy do najsmaczniejszych na świecie, dlatego też nie mogło zabraknąć świetnej stołówki, w której można było zjeść smacznie, zdrowo i tanio. Inne plusy? – darmowe wydruki na obu kampusach Uczelni, bar w którym można było kupić pyszną kawę, a także… instrumenty, takie jak gitara i pianino.

Na wymianie realizowałam nie tylko przedmioty z zakresu prawa, mogłam także uczestniczyć w zajęciach z zarządzania czy stosunków międzynarodowych, co było dla mnie zarówno wyzwaniem jak i ciekawym doświadczeniem.

Ogrody-uczelnia_www

Część wypoczynkowa – ogrody uniwersyteckie

Uczelnia, na której studiowałam, nie zapewnia akademików, więc musiałam szukać mieszkania. Nie jest to najłatwiejszym zadaniem, szczególnie jeśli chodzi o pogodzenie dobrej lokalizacji z korzystną ceną. Tak więc przez cały rok akademicki mieszkałam w najbardziej włoskiej (jak tylko można to sobie wyobrazić) dzielnicy, gdzie codziennie rano na jednej z bocznych uliczek rozstawiany był targ z warzywami i owocami, gdzie unosił się zapach mocnej kawy, między rodowitymi rzymianami, z dala od turystów.

Rzym jako kolebka kultury Zachodniej jest niepowtarzalnym miastem, miastem-muzeum, gdzie każdy budynek, uliczka, przewrócona kolumna opowiadają jakąś historię. Jest to miasto, w którym trzeba się zgubić, żeby zobaczyć to, co zazwyczaj niedostrzegalne. Trzeba odłożyć przewodnik i słuchać odgłosów ulicy, rozmów ludzi, szukać smaków i zapachów – tylko tak w pełni można zrozumieć i pokochać Rzym, co ze względu na tysiące turystów łatwym zadaniem nie jest.

Rzym-panorama_www

Panorama Rzymu

Pokochałam stolicę Włoch, i cały ten kraj, ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Nauka na Uniwersytecie dała mi wiedzę akademicką, ale mądrości życiowej mogłam uczyć się od ludzi, których spotykałam na co dzień. Włosi pokazali mi jak cieszyć się życiem, delektować się każdym momentem, jak ważne są relacje międzyludzkie. Pokazali, że pomagać można bezinteresownie, a najlepszą zapłatą jest uśmiech.

Każdemu, kto miałby wątpliwości czy jechać na Erasmusa, bez wahania odpowiedziałabym – tak! W dużej mierze to od nas zależy, jak będzie wyglądać czas spędzony za granicą. Ja swój pobyt mogę uznać za owocny. Dzięki stypendium Studiuj za granicą mogłam zrealizować intensywny kurs języka włoskiego, a potem uczyć się języka w praktyce podróżując po prawie całym Półwyspie Apenińskim.

Dziewięciomiesięczny pobyt we Włoszech, przy wsparciu Fundacji, obudził we mnie ciekawość świata i ludzi. Odkryłam nowe pasje i lepiej poznałam siebie. Wyjazd ten stał się dla mnie bodźcem do dalszego działania i rozwoju.